Zielona Góra zapisała się w annałach historii Speedway Euro Championship. Winny Gród dołączył do polskich miast, które gościły zmagania tej rangi. Z tej okazji wspominamy pierwsze zawody, które rozgrywano na danych stadionach w Polsce.
Gdańsk (2013)
Stadion, gdzie mecze rozgrywa lokalne Wybrzeże zainaugurowało całą nową erę Indywidualnych Mistrzostw Europy. To właśnie tam odbył się pierwszy turniej Speedway Euro Championship. Nad Bałtykiem jak ryba w wodzie czuł się Emil Sajfutdinow. Za Baszkirską Torpedą uplasowali się Nicki Pedersen oraz Tai Woffinden. Wyróżnić należy również Ķastsa Puodžuksa, który zajął 5. miejsce. Niestety dla łotewskich kibiców potencjalna szansa na medal tego czarnego konia prysła wraz z upadkiem w rosyjskim Togliatti, w wyniku którego rodak Andzejsa Lebedevsa złamał rękę.
Rzeszów (2013)
W tym sezonie będziemy mieli powrót do kalendarza cyklu SEC. Stolica województwa podkarpackiego na mapie Speedway Euro Championship znalazła się już w 2013 roku. Przy ulicy Hetmańskiej doszło wtedy do historycznych rozstrzygnięć. Martin Vaculik jako pierwszy zawodnik w historii wygrał rundę SEC z kompletem 18 punktów. Słowak dzięki temu został Indywidualnym Mistrzem Europy, czym potwierdził, że należy do grona najlepszych żużlowców świata. Medale w Rzeszowie odbierali również Nicki Pedersen, który przyjeżdżał do miasta Marmy jako lider klasyfikacji, a także Grigorij Łaguta.
Częstochowa (2014)
Runda zapamiętana głównie przez słynny upadek Martina Smolinskiego, do którego doszło, gdy Niemiec wjechał w taśmę. Pod Jasną Górą z dorobkiem 17 punktów triumfował Grigorij Łaguta, który w Częstochowie w tamtym okresie cieszył się wręcz statusem Boga. Za jego plecami uplasowali się Nicki Pedersen oraz Peter Kildemand. Kariera Pająka, który wtedy startował w barwach Włókniarza, znajdowała się wówczas na krzywej wznoszącej. W jednym z magazynów Ekstraligi nazwano go wręcz odkryciem sezonu. Kto by przypuszczał, że jego kariera zacznie pikować w dół w ciągu kolejnych dwóch lat… W Częstochowie tamtego dnia rozdano również medale. Ze złota cieszył się Emil Sajfutdinow, a pozostałe krążki trafiły do wspomnianych Duńczyków, z tą różnicą, że drugi był Kildemand, a trzeci Pedersen.
Toruń (2015)
Sezon 2015 rozpoczął się w Grodzie Kopernika. Marsz po obronę tytułu z wysokiego C rozpoczął Emil Sajfutdinow, który suchą stopą przeszedł przez fazę zasadniczą. Rosjanin jednak w finale musiał uznać wyższość dwójki rywali, ale na koniec dnia to on cieszył się ze zdobycia największej liczby punktów. Pierwszym z pogromców Baszkira był Nicki Pedersen, ale dla toruńskich kibiców, kto inny był główną gwiazdą wieczoru. Na drugim stopniu podium, 3 dni przed swoimi 20. urodzinami stanął Paweł Przedpełski. Wychowanek lokalnego Apatora wprawił w ekstazę kibiców zgromadzonych na Motoarenie.
Ostrów Wielkopolski (2015)
Edycję z 2015 roku kończyliśmy tam, gdzie 15 sierpnia odbędzie się ostatni tegoroczny akord rywalizacji o miano Indywidualnego Mistrza Polski. Nicki Pedersen zakończył zmagania, tak jak je rozpoczął. Wygrał je z dorobkiem 15 punktów, lecz nie dało mu to mistrzostwa. Te powędrowało bowiem ponownie do Emila Sajfutdinowa. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że był to jego zdecydowanie najsłabszy turniej w czasie całej edycji. Zawodnik z Saławatu odpadł bowiem w barażu, lecz i tak przewaga wypracowana w poprzednich rundach wystarczyła mu do tego, aby obronił tytuł. Był to drugi raz, gdy zawodnik startujący z #89 na plastronie był koronowany w Ostrowie. W 2007 roku to właśnie tam wywalczył tytuł Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów Z kronikarskiego obowiązku należy dodać, że podium w zawodach uzupełnili Antonio Lindbäck, który cieszył się z brązowego medalu, a także Janusz Kołodziej.
Rybnik (2016)
Druga połowa drugiej dekady XXI wieku była bardzo ważna dla żużla w Rybniku. Stadion przy G72 zaczął gościć międzynarodowe imprezy, a do tego sam klub 12-krotnych Drużynowych Mistrzów Polski zaczął pukać z powrotem do bram Ekstraligi. Sezon 2016 był trzecim z rzędu, w którym w Rybniku zorganizowano wielką międzynarodową imprezę. Na Śląsku prawie bezbłędny był Nicki Pedersen, a podium uzupełnili Vaclav Milik oraz Krzysztof Kasprzak. W tej samej kolejności rozdano medale, choć nie obyło się bez biegu dodatkowego pomiędzy Czechem a Polakiem.
Lublin (2017)
Kolejny przykład odrodzenia ośrodka. Lublin przez lata był na peryferiach polskiego żużla. Wszystko jednak zaczęło zmieniać się wraz z nadejściem ery Jakuba Kępy i spółki. Projekt „nowego” Motoru szybko odzyskał zaufanie. W sezonie 2017, a więc pierwszym istnienia obecnego podmiotu, Lubelszczyzna ugościła ostatni akord rywalizacji Speedway Euro Championship. Przy Alejach Zygmuntowskich najlepszy okazał się Krzysztof Kasprzak, a podium uzupełnili Andzejs Lebedevs i Artiom Łaguta. Łotysz na koniec dnia cieszył się ze złotego medalu, choć… nie wygrał ani jednej rundy! Można powiedzieć, że odtworzył mistrzowski sezon Marka Lorama z 2000 roku. Medale powędrowały również do wspomnianego już młodszego z braci Łagutów, a także Vaclava Milika.
Gniezno (2018)
Pierwsza stolica Polski zainaugurowała zmagania SEC w 2018 roku. Był to swego rodzaju dzień próby dla Jarosława Hampela. Doskonale kibice pamiętają upadek z sezonu 2015 w półfinale Drużynowego Pucharu Świata, który zakończył poważnym złamaniem kości udowej. Mały nic sobie ze wspomnień jednak nie zrobił i z dorobkiem 17 punktów zwyciężył w całych zawodach. Podium uzupełnili Antonio Lindbäck i Kai Huckenbeck.
Chorzów (2018)
Legendarny Stadion Śląski po przebudowie nie ma już permanentnej nawierzchni żużlowej. Z tego względu to właśnie tam odbyła się pierwsza w historii runda cyklu SEC na sztucznym tworze. W Kotle Czarownic najlepiej odnalazł się Leon Madsen, który zwyciężył w zmaganiach z kompletem punktów. Na drugim stopniu podium stanął Antonio Lindbäck, a do brydża dołączył Kacper Woryna. Tamtego dnia medale odebrali: Leon Madsen, Jarosław Hampel oraz młodziutki Robert Lambert.
Bydgoszcz (2020)
Owal przy ulicy Sportowej 2 w kalendarzu Speedway Euro Championship znalazł się w pandemicznej edycji rozgrywek. Na stadionie lokalnej Polonii drugie zwycięstwo z rzędu w tamtym sezonie odniósł Leon Madsen. Druga pozycja przypadła Mikkelowi Michelsenowi, a trzecia Grigorijowi Łagucie. Co ciekawe całą trójkę dzielił tylko jeden punkt. Madsen zdobył ich 14, a jego rywale zostali sklasyfikowano z dorobkiem 13 „oczek”.
Łódź (2022)
Moto Arena uważana jest za najnowocześniejszy stadion żużlowy w Polsce. 3 września 2022 roku po raz pierwszy do tego miasta zawitał cykl, który wyłania najlepszego żużlowca Europy. Na stadionie, gdzie swoje mecze rozgrywa Orzeł triumfował Janusz Kolodziej, który w finale ograł Dominika Kuberę oraz Leona Madsena. To właśnie Duńczyk z Kuberą zgromadzili najwięcej punktów na przestrzeni całego turnieju, bo obaj mogli poszczycić się dorobkiem 15 „oczek”, a Kołodziej z kolei zgromadził ich 12.
Grudziądz (2024)
Województwo kujawsko-pomorskie jako jedne z nielicznych może poszczycić się tym, że karuzela Speedway Euro Championship znajdowała się na każdym aktywnym stadionie w danym województwie. W 2024 roku najlepszych zawodników Europy ugościł obiekt przy ulicy Hallera 4. Nad Wisłą najpewniej czuł się Leon Madsen, który stanął na najwyższym stopniu podium. Za jego plecami sklasyfikowano Kacpra Worynę, a także Piotra Pawlickiego. Zawody do zapomnienia miał natomiast Andzejs Lebedevs, który nawet nie wszedł do biegu barażowego. Co ciekawe jako dzika karta pojechał Max Fricke, co jest pierwszym i jak na razie ostatnim przypadkiem, gdy w zawodach wystartował ktoś spoza Europy.
Leszno (2025)
Patryk Dudek na Smoczyku sięgnął po drugą wygraną w sezonie, w którym sięgnął po złoty medal Speedway Euro Championship. Duzers w Lesznie pokonał Nazara Parnickiego, a także Andzejsa Lebedevsa, który nie ukrywał, że to dla niego jeden z najbardziej ulubionych obiektów.